Ekscytujące początki

Jako, że moja codzienność nie wymusza na mnie sięgania do książek w każdej z możliwych chwil – o czym bym skrycie marzyła – postanowiłam sama stworzyć sobie taką możliwość. Jest to pewnego rodzaju usprawiedliwianie się przed samą sobą, że zamiast spotkać się z przyjaciółmi, czy wyjść z facetem do kina, ja wolę zasiąść pod kocem, z lampką wina i zatracić się w zupełnie obcej historii. Przenieść się w zupełnie inny wymiar, inny wiek i pokochać całkowicie obcych mi ludzi. Tak właśnie działa czar książek. Sprawia, że zapominasz o swojej powszedniości – jakakolwiek by ona była. Bo przecież to nie zawsze musi być ucieczka i nie zawsze schronienie przed swoją codziennością. Literatura daje możliwości poszerzania swoich horyzontów. Uczy, bawi, zaskakuje, tworzy warunki przeżycia jeszcze raz swoich młodzieńczych lat, bądź pokazuje uroki i przywary wieku już bardzo dojrzałego.

Otwierając książkę i czytając dwie pierwsze linijki, tracę powoli grunt pod nogami. Z każdym kolejnym słowem, rozmazują się ściany mojego pokoju, ginie znany mi zapach, nie słyszę krzątaniny współlokatorów w kuchni i nagle, niepostrzeżenie zasiadam w Moskwie lat 30. XX wieku, na Patriarszych Prudach. Tam z Michaiłem Aleksandrowiczem Berliozem i Iwanem Bezdomnym przenoszę się w historię, którą zgotował nam Michaił Bułhakow….

Tak to właśnie wygląda. Taki jest fenomen książek. Jeśli chcesz podróżować w czasie, spróbować rzeczy o których nawet nie śniłeś i przeżyć historię pięknej miłości, ponadczasowej przyjaźni, czy nawet tęsknoty, straty i strachu – to nie rób nic innego, tylko sięgnij po książkę, która wbrew pozorom, na pewno nie leży aż tak daleko 😉  

Share: