Szczęście w kolorze burgunda

„Szczęście w kolorze burgunda” to książka, która ujęła mnie przedstawieniem prawdy na temat małżeństwa i relacji w związku. Autorka, Karolina Kubilus nie idealizuje małżeństwa i nie przekonuje, że wszyscy „żyją długo i szczęśliwie”. Odwołuje się do realiów – różnych trudności, szarości życia, braku pasji i namiętności, rutyny i kryzysów. Niektórzy taki związek spisują na straty, ale niektórzy walczą o odzyskanie dawnego uczucia. W takich przypadkach czasem niezbędna jest odpowiednia motywacja i choć pomimo tego, że opinie o Mateuszu Grzesiaku krążą różne, to ja wiem, że gdyby nie on, moje życie mogłoby wyglądać zupełnie inaczej (moje poglądy o Mateuszu Grzesiaku możecie poznać w moim poprzednim wpisie).

Główną bohaterką jest Magda, będąca 15 lat po ślubie, żona Bogusia, matka Moniki i Marcina. Oboje małżonkowie pracują i są normalną parą. Po tylu latach wpadli w rutynę, trochę się sobą znudzili, zapomnieli o romantyzmie, randkach czy początkach macierzyństwa. Coraz mniej czasu rozmawiają i spędzają ze sobą, a więcej poświęcają go pracy – szczególnie dotyczy to Bogusia. Boguś zapomina o rocznicach, urodzinach czy świętach, podczas gdy Magda liczy na odrobinę szaleństwa, ciepła i bliskości. Z czasem zaczyna nabierać ona podejrzeń, czy mąż nie ma może kogoś. W ten sposób swoje spokojne życie zamienia w pasmo udręk i podejrzeń. Na domiar złego otrzymuje miłosne smsy, a na jej drodze pojawia się przystojny ojciec kolegi syna. Do czego może to doprowadzić?

Poznajemy też losy przyjaciółek Magdy, z których jedna chce wyjechać za granicę, a druga walczy z zazdrosnym mężem. Wszystkie trzy próbują rozwiązywać swoje problemy, co prowadzi do nieporozumień i zabawnych sytuacji.

_0000_Szczescie-w-kolorze-burgunda_Karolina-Kubilus,images_big,27,978-83-7674-362-2Według mnie ogromną zaletą książki jest to, że odwołuje się do zupełnie normalnych zdarzeń i emocji. Autorka pokazuje realny obraz małżeństwa i problemy z jakimi trzeba się borykać. Nie mówi, że po ślubie wszystko jest idealne. Nie ma tutaj zazwyczaj miejsca na przyjemności i romantyzm. Małżeństwo to długa droga, wymagająca pracy i zaangażowania oraz mierzenia się z pojawiającymi trudnościami. Ale to wszystko w atmosferze humoru. Dzięki temu powieść wciąga i idealnie nadaje się na długie wieczory. Jest lekka i napisana w zabawnym tonie.

Bardzo wiele pozytywnych emocji wywołuje u mnie główna bohaterka, a to dlatego, że można się z nią utożsamić. To typowa kobieta, z typowymi odczuciami i problemami. Popełnia błędy, ale jednocześnie stara się na nich uczyć. Oczywiście czasami również irytuje, ale to tylko sprawia, że czytelnik bardziej angażuje się w jej losy, bo chciałby jej pomóc. Poza tym ma ona dystans do samej siebie i poczucie humoru, co pozwala inaczej patrzeć na życie i podchodzić do pewnych problemów.

Dzięki temu książka jest nie tylko przyjemna, ale staje się też naprawdę pouczająca.

Share: